|
Czas najwyższy zabrać się wreszcie do dzieła. Zanim nie przystąpimy do samej fotografii jeszcze trochę cierpliwości. Zostawmy naszego modela jego kociej drzemce i zastanówmy się, dlaczego niektóre zdjęcia podobają się nam, inne zaś nie. Mają na to wpływ miedzy innymi kompozycja i kolor. Zajmijmy się na początek kompozycją. Niekiedy wystarczy kilka centymetrów, aby zrobić różnice pomiędzy zdjęciem dobrym a beznadziejnym.
Najczęściej popełniany błąd to umieszczanie głównego obiektu naszego zdjęcia dokładnie w środku, gorzej jeszcze symetrycznie. Istnieje zasada trójpodziału, tworząc zgodnie z nimi uzyskamy dobre zdjęcie. Reguły te ułatwiają osiągnięcie poprawnych ujęć. Nie oznacza to, że musimy sztywno się ich trzymać. Znając je można je łamać i eksperymentować na różne sposoby. Ciekawe ujęcia uzyskamy umieszczając motyw zdjęcia w tak zwanych mocnych punktach. Ich wyznaczenie jest proste. Dzielimy kadr czterema liniami (dwoma poziomymi i dwoma pionowymi) na dziewięć równych części. Mocne punkty otrzymujemy w miejscach przecięcia się linii. W tak określonych punktach możemy śmiało umieścić naszego kota, lub w przypadku zbliżenia twarzy kota mocne jej punkty (np. oczy). Poniżej rysunek przedstawiający regułę trójpodziału.

Opisana technika jest stara jak świat, była znana i wykorzystywana przez malarzy. Zwiedzając muzea warto zwrócić na to uwagę. Reguła trójpodziału odnosi się do zdjęć tak poziomych jak i pionowych. Oczywiście warto poeksperymentować, robiąc różne ujęcia, zachowując opisaną regułę w różnym stopniu. Poniżej przykład z zachowaniem reguły dla linii pionowych.

I to samo zdjęcie w oryginale

Kolejnym ważnym elementem zdjęcia jest kolor. Zajmijmy się tu w szczególności fotografowaniem kotów. Korzystnie jest dobrać tło pod kolor naszego modela, stosując / na początek/ zasadę kontrastu. Dla białego kota ciemne tło i na odwrót. Tu również nie ma stałej zasady. Generalnie koty białe dobrze się prezentują w „towarzystwie” koloru czarnego, niebieskiego i wszelkich kolorów „zimnych”. Koty mogące poszczycić się więcej niż jednym kolorem futra „lubią” tło jednolite. Nasi ulubieńcy w kolorze „oficjalnym” doskonale odznaczają się na jasnych barwach /jakże dobrze znana prawda zwłaszcza w okresie letnim na białych koszulkach/.
Robimy kotu portret.
Zakładam, że nasz kot już się oswoił z aparatem i dziwnie podejrzaną uwagą swoich opiekunów wokół tej nowej nie do końca zrozumiałej czynności. Więc teraz wybierzmy miejsce na nasz eksperyment, najlepszy będzie jasno oświetlony pokój od okna światłem dziennym. Dla lepszego efektu, wszak portretujemy naszego pierwszego klienta zadbajmy o tło. Proponuje zastosować choćby koc lub dywan. Ustawiamy nasze kocisko, najlepiej niedługo po przekąsce. Zapewnimy sobie wtedy lepszą współpracę. Kicia najedzona jest leniwa i jak na prawdziwego gwiazdora przystało nie zawsze skora do wysiłku. Wracając do oświetlenia dobrze jest na początek ustawić nasze atelier w ten sposób, aby główne okno pokoju dawało oświetlenie z przodu i lekko z boku na naszego pupila. Wyłączamy lampe błyskową w aparacie i spokojnie, lecz zdecydowanie robimy kotu zdjęcia. Po całym wysiłku włożonym w przygotowanie atelier nie ograniczajmy się do kilku. Róbmy ich wiele, prawdopodobnie nie wszystkie będą się nam podobały, niektóre mogą być nieostre albo poruszone. Dlatego warto jest ich robić dużo. Co się nie podoba można skasować. Przy fotografowaniu kota polecam używać jak najrzadziej lampę błyskową. Zdjęcia w świetle naturalnym są o wiele ładniejsze. Zwłaszcza aparaty kompaktowe powodują efekt „płaskości” zdjęcia z powodu bardzo blisko umieszczonej lampy błyskowej względem obiektywu, nie wspominając o bardzo niemiłym dla kocich oczu błysku. Na końcu „sesji” zanim nie pójdziemy do komputera oglądać nasze prace nie zapomnijmy o nagrodzie dla naszej gwiazdy, jako należne honorarium. Wszak to cała zasługa…jego.
Przypominam o forum, możemy na nim wymieniać doświadczenia, zadawać pytania i na nie odpowiadać.
Autor: Td329
Z cyklu: Jak zrobić dobrą fotkę kota dotychczas ukazało się:
No to pstryk!!! - wstęp do dobrej fotografii kota.
Część 1 - O aparacie fotograficznym słów kilka ...
Część 2 - Współpraca z kotem
Część 3 - Robimy kotu portret
Część 4 - Kompozycje
Część 5 - Robimy zdjęcia kotu w trakcie zabawy
Część 6 - Robimy domowe studio fotograficzne dla kotów
Część 7 - Fotografia i koty w plenerze
Dyskusje i zapytania do tej części kursu fotografii w komentarzach oraz na naszym forum.
GreGoR, 07-02-2010, odsłon: 875 |