|
Po ostatniej lekcji mamy dziesiątki zdjęć naszego futrzastego gwiazdora. Przeglądamy je i niektóre z nich podobają się nam od pierwszego spojrzenia, inne zaś, mimo, że przedstawiają naszego kota sprawiają wrażenie, że coś im brakuje. Dobre zdjęcie podobnie jak dobry list musi w jasny sposób przedstawiać nasze zamiary.
Jeżeli chcemy zrobić zdjęcie z kotem w mieszkaniu dobierzmy mu tło, które będzie w zgodzie z jego kolorem. Pierwszą i najważniejszą regułą, jaką polecam jest zasada umiaru. Starajmy się mieć jeden pomysł na zdjęcie. Jeżeli fotografujemy kota, niech będzie on głównym obiektem naszego zdjęcia. W dobrym kompozycyjnie zdjęciu musi być temat przewodni. Dla uproszczenia starajmy się opisać nasze zdjęcie jednym krótkim zdaniem, jeżeli nam się uda, oznacza to, że jesteśmy na dobrej drodze. Wiem, nie jest to proste. Stare przysłowie powiada, że szewc bez butów chodzi, podobnie jest z naszą fotograficzną przygodą. Prawie się nie zdarza, aby kibic na stadionie zrobił dobre zdjęcie, nie, aby nie umiał, ale jest zbyt zaangażowany emotywnie w kibicowanie swej drużynie i umykają mu najlepsze momenty. Podobnie w naszym przypadku, często jesteśmy zbyt „zajęci” naszymi ulubieńcami, aby być obiektywnymi. W każdym bądź razie nasza przygoda z kotem trwa więcej niż 90 minut i mamy czas, aby poprawić ewentualne niedociągnięcia. Poniżej kilka przykładów z najczęściej popełnianymi błędami.
„Chylące” się zdjęcia. Zwłaszcza fotografując aparatami kompaktowymi zdarza się przechylać je aby lepiej uchwycić kadr. W pierwszej chwili nie zwracamy na to uwagi, ale potem oglądając zdjęcie na monitorze widzimy, że coś jest nie tak.

Kociska ustawione jak samochody wyścigowe na zdjęciach z lat siedemdziesiątych wcale nie wyglądają dobrze. Obrazek taki może byłby do zaakceptowania w formie drukowanej, jednak obracane monitora jest nieco bardziej kłopotliwe. O wiele lepiej wygląda zdjęcie „wyprostowane”.

Dla lepszego zobrazowania opisanego błędu jeszcze jeden przykład

Na zamieszczonym powyżej zdjęciu błędy są aż dwa. Poza chylącym się kadrem jest jeszcze mała uwaga tło. Ciemny kot i owszem czai się ostrożnie za swoją towarzyszką, ale… widać go zbyt mało, aby był czytelny, psuje za to tło. „Napraszczając” kadr (o tym jak to zrobić w przyszłych lekcjach) zdjęcie zyskuje nieco, nawet czujne oko ciemnego kota nie wygląda już tak źle.

Punkt ostrości. Obiektyw aparatu fotograficznego, podobnie jak oko ludzkie „widzi” ostro obiekt, na który jest ustawiony. Obserwując dany przedmiot wydaje się nam wszystko wokół ostre. Nie jest to do końca prawdą. Patrząc na przedmiot bliski widzimy go ostro, tło zaś jest rozmyte. Nie dostrzegamy tego, bo… nasza uwaga jest skierowana na obserwowany przedmiot. Bezduszny aparat zaś rejestruje wszystko jak widzi. Dlatego też warto zadbać o pole ostrości. Oczywiście nie musze dodawać, że w polu ostrości musi się znaleźć główny obiekt. Podobnie warto zwrócić uwagę na pierwszy plan. Przedmioty poza polem ostrości wyglądają niezbyt ładnie lub wręcz nieczytelnie. Poniżej przykład

Wycinając nieco pierwszy plan /i nieodmiennie „prostując”/ osiągnąłem taki efekt, gdzie ukochana zabawka już nie straszy.

Wkrótce zaczniemy naszego gwiazdora fotografować w trakcie jego ulubionych zajęć, czyli zrobimy pierwsze kroki w fotoreportażu z polowania na ukochaną zabawkę.
Przypominam o forum, możemy na nim wymieniać doświadczenia, zadawać pytania i na nie odpowiadać.
Autor: Td329
Z cyklu: Jak zrobić dobrą fotkę kota dotychczas ukazało się:
No to pstryk!!! - wstęp do dobrej fotografii kota.
Część 1 - O aparacie fotograficznym słów kilka ...
Część 2 - Współpraca z kotem
Część 3 - Robimy kotu portret
Część 4 - Kompozycje
Część 5 - Robimy zdjęcia kotu w trakcie zabawy
Część 6 - Robimy domowe studio fotograficzne dla kotów
Część 7 - Fotografia i koty w plenerze
Dyskusje i zapytania do tej części kursu fotografii w komentarzach oraz na naszym forum.
GreGoR, 22-02-2010, odsłon: 695 |